Na początku świat kawy może się wydawać skomplikowanym. Dziesiątki akcesoriów, setki kaw, jak się w tym wszystkim połapać? Od czego zacząć? 

Co jest niezbędne, a bez czego można się obejść? 

Załóżmy, że pierwsze kroki macie już za sobą. Dołączyliście do #teamczarnakawa, zrezygnowaliście z cukru, w Waszych ulubionych kawiarniach wzrok coraz częściej przykuwają kolorowe paczki ziaren. A że na wypad do kawiarni nie zawsze jest czas pojawia się pytanie, czego potrzebujecie do zaparzenia kawy w domu? Szybki przegląd grup na FB może przyprawić o zawrót głowy. Wygląda na to, że bez wydania kilku(nastu)set złotych nie ma sensu podchodzić do tematu. Na szczęście nie jest to prawda. Krótko napiszę o tym, co jest niezbędne, a bez czego można sobie dać radę.

Bez wagi nie ma kawy.

To prawda. Nie mając wagi nie jesteśmy w stanie zapanować nad tym, co parzymy. A to ma kluczowe znaczenie dla smaku i powtarzalności naszych kawowych naparów. Ceny wag wahają się w przedziale od 250 do 1500 złotych. Wagi dedykowane do przygotowywania kawy mają wbudowany stoper, co niewątpliwe jest wygodne. Powinny też być wodoodporne i wskazywać wagę do 0,1g. Dobrze, jeżeli waga ma niską bezwładność, czyli po prostu szybko reaguje na zmianę wagi. Te bardziej zaawansowane wyposażone są w moduł bluetooth, który przesyła informacje do aplikacji w telefonie lub tablecie. 

Ale to nie znaczy, że waga zajmuje pierwszą pozycję na liście zakupowej. Na początek powinna wystarczyć zwykła waga kuchenna, która zapewne leży już gdzieś w szufladzie. W połączeniu ze stoperem. w telefonie pozwoli Wam kontrolować proces parzenia. Z czasem można poszukać czegoś fajniejszego. Tutaj podpowiedź: odradzamy wagę Hario, która ma zdecydowanie najgorszą relację jakości do ceny.

Waga do kawyWaga Timemore Black Mirror Basic.
Nasz faworyt w tej kategorii.

Młynek

O tym, na co zwracać uwagę przy wyborze młynka pisałem tutaj. Od tamtej pory pojawiły się kolejne dobre konstrukcje w sensownych cenach, które dają nam zadowalający przemiał. Jeżeli w miejscu, gdzie kupujecie kawę jest profesjonalny młynek i bariści zmielą Wam ziarna pod metodę, którą parzycie, lepiej wstrzymać się chwilę z zakupem i dozbierać do czegoś ze stalowymi żarnami. 

W kawiarni robiliśmy porównanie smaku kaw mielonych w Hario Slim, Timemore C2 i kultowym Comandante. Hario i Timemore dzieli przepaść, Comandante jest nieznacznie lepsze od Timemore, ale przy tym ponad trzy razy droższy.

Trochę trudniej jest wybrać młynek elektryczny. Tutaj sensowne konstrukcje zaczynają się w okolicach 400 pln (Wilfa Svart czy Bodum Bistro), jednak pomimo stalowych żaren ich przemiał będzie zawsze gorszy od przemiału młynków ręcznych z podobnej półki cenowej. Konstrukcje nie są tak dopracowane, większa prędkość obrotowa przekłada się na większą ilość pyłu.

Natomiast jeżeli poważnie chcecie się zająć parzeniem kawy w domu, młynek jest absolutnie niezbędny i powinien się znaleźć na szczycie listy zakupowej.

mlynek do kawyMłynek Timemore C2 można przetestować
w naszym 
kawowym kąciku w kawiarni na Łuckiej.

W czym parzyć, oto jest pytanie.

Zaparzaczy jest więcej niż gadżetów „niezbędnych” rodzicom pierwszego dziecka (kto przerabiał temat, ten wie). Praktyka pokazuje, że szczególnie z tymi bardziej skomplikowanymi jest więcej problemów niż korzyści. W kawiarni korzystamy z Hario V60, Kality Wave 185 i Aeropressu. Dlaczego? Dripery w kształcie litery V, np. Hario, podbijają kwasowość. Dripery płaskodenne, np. Kalita, podbijają słodycz. Aeropress daje gęstszy, bardziej esencjonalny napar. Najprostszy, plastikowy driper Hario to koszt ok. 30 pln. Na początek jest absolutnie wystarczający. Szczególnie, że plastik ma dużo lepsze właściwości cieplne niż ceramika :) A jeżeli potrzebujecie jednorazowo zaparzyć więcej kawy, można sięgnąć po Clever (ok. 0,5l kawy za jednym zamachem), lub french press. W tym drugim przypadku wybór jest naprawdę duży. Tutaj należy się kierować przede wszystkim indywidualnymi preferencjami smakowymi.

akcesoria do parzenia kawyTo tylko część naszych zabawek!

 

Czajnik

Czajniki do kawy mają charakterystyczną wylewkę, tzw gąskę, oraz regulację temperatury. Gooseneck pomaga przy precyzyjnym zalewaniu, ale można sobie bez niego poradzić. A jeżeli preferujecie kawy parzone metodami imersyjnymi (Aeropress, Clever, Hario Switch czy french press), ten typ wylewki będzie całkowicie zbędny. Co do temperatury, to jeżeli zagotujecie wodę, poczekacie aż przestanie wrzeć i przelejecie do naczynia, będzie miała ok. 94st - czyli dokładnie tyle ile mieć powinna do parzenia kawy. Także czajnik z górnej półki też niezbędny do zaparzenia kawy nie jest.

Czajnik gooseneckTutaj trzeba trochę poszukać, ale da się znaleźć
elektryczny czajnik z wylewką poniżej 200 pln.

Termometr

Może się przydać, ale niezbędny nie jest. Zdecydowanie bardziej przydaje się przy pienieniu mleka, szczególnie na początku zabawy, kiedy jeszcze nie można ocenić temperatury mleka na dotyk. Ale to zupełnie inna historia.

Analogowy czy cyfrowy? Szybszy czy wolniejszy? Tutaj musicie
się zastanowić przede wszystkim nad tym, do czego ma służyć.
W razie czego - pytajcie!

 

Ziarna

Tutaj jest prawdziwe pole do eksperymentowania. Jeżeli szukacie czegoś bardziej klasycznego, z nutami czekolady i orzechów, to sprawdzą się kawy z Brazylii. Jeżeli szukacie czegoś delikatniejszego, herbaciano - kwiatowego, powinny Wam przypaść do gustu kawy z Etiopii. Kawy z ameryki środkowej będą miały wyższą kwasowość, więcej nut owocowych. A jeżeli szukacie czegoś z naprawdę wysoką kwasowością, nutami rabarbaru, to sięgnijcie po kawy z Kenii.

Zachęcam Was do testowania różnych ziaren wypalanych w różnych palarniach, niekoniecznie tych najbardziej znanych. Tym kierujemy się wybierając to, co trafia na nasze Kawałkowe półki. 

Jak widzicie, temat wcale nie jest straszny. Naprawdę niezbędnym zakupem na początek jest driper, a oszczędzone pieniądze można przeznaczyć na ziarna - bo tak naprawdę w całej tej zabawie właśnie o to chodzi. Całą resztę sprzętu można ogarnąć z czasem, kiedy już będzie pewni że robienie kawy jest tym, co daje Wam dużą frajdę. Resumując, wcale nie jest to takie skomplikowane!

Armand Ziemiński - szef i Head Barista kawiarni Kawałek, certyfikowany SCA Brewing Skills Professional. Zza kawiarnianego baru chętnie odpowiada na wszystkie pytania dotyczące kawy. Na szczęście kawa to jego pasja, bo bycie tatą skutecznie uniemożliwia znalezienie czasu na kolejne hobby.

Share
Poprzedni Klika słów o alternatywnych metodach parzenia kawy Następny Aeropress, w drogę!

Zostaw komentarz